Drink bez słomki

Często słyszycie: co jedna osoba może zrobić? Co z tego, skoro milion ludzi na świecie robi inaczej? Każdego dnia podejmujemy małe decyzję, które mogą mieć wpływ nie tylko na postępowanie innych ale też na nasze środowisko. Czasem wystarczy zacząć od słomki.

W swojej codziennej, zawodowej pracy zajmuje się między innymi przygotowaniem eventów dla przedstawicieli różnych firm i branży. Dziś byłam na spotkaniu dotyczącym organizacji jednego z takich wydarzeń. Ponieważ nasi goście będę mieli do dyspozycji bar serwujący wymyślne, egzotyczne drinki zaproponowałam jedna zero wastową zmianę. Po tytule domyślacie się jaką 🙂 . Zasugerowałam zrezygnowanie z plastikowych słomek. O  dziwo nikt nie protestował. Wszyscy zgodzili się że używanie produktu, który po kilku minutach zostanie  wyrzucony do kosza nie ma większego sensu. Nie musiałam z nikim walczyć. Po prostu wyraziłam swoje zdanie, a współorganizatorzy je przyjęli. Już wspólnie wpadliśmy na pomysł przygotowania prostych  plakatów informacyjnych na wypadek, gdyby część gości zechciała prosić o słomkę. Może dzięki temu, decyzja o jej nie braniu nie zapadanie tylko tego wieczora, ale i każdego dnia w codziennym życiu?

plasticfreejuly
Plastikowe słomki znalezione na plaży podczas spacery przez https://www.facebook.com/PlasticFreeJuly

Jakiego przekazu chcemy użyć, żeby ludzie zrozumieli? Faktów, wystarczą dane i liczb, które mamy dzięki uprzejmości organizacji na całym świecie.

  • 500 milionów słomek jest wyrzucanych codziennie w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
    I nie jest to łączna liczba. Tyle wyrzuca się zarówno w jednym jak i w drugim kraju. Jak podaje Reader’s Digest to ilość którą można wypełnić 127 szkolnych autobusów.*
  • Słomki nie mogą być poddane recyklingowi oraz zawierają szkodliwy BPA.
  • 8 ton tego typu odpadów (przypominam, że słomki są lekkie a tona to jednak tona)  trafia w ciągu roku do oceanów.* Co się potem dzieje z oceanami pisałam w poprzednim wpisie

Dzięki temu, że poprosiłam o niepodawanie słomek do drinków nie użyjemy około 800 szt, a to tylko jeden wieczór i jedno wydarzenie. Jeśli choć część z gości zmieni swoje postępowanie i odmówi plastikowej rurki zamawiając piwo, koktajl czy drinka podczas swoich codziennych wyborów to już będzie lepiej. To mały krok ale zawsze krok naprzód.

Dlaczego o tym piszę? Trochę dlatego, że jestem dumna. Udało mi się coś zrobić i mieć realny wpływ na ilość odpadów generowanych w trakcie mojej pracy. Przede wszystkim jednak chce pokazać, że to co zrobiłam nie jest niezwykłe. Jest łatwe. Nawet jeśli nie pracujecie przy eventach, w marketingu, czy w wielkiej korporacji. Spotykacie się ze znajomymi, organizujecie przyjęcia dla dzieci, albo jesteście gośćmi podczas konferencji czy przyjęć. Nie bójcie się podnieść ręki i zasugerować nie używanie słomek, plastikowych talerzy, czy innych jednorazowych produktów. Może być tak, ze kilka razy Wam odmówią ale jeśli odniesiecie sukces to będziecie tak dumni jak ja dzisiaj.

Ps: Jeżeli natraficie na kogoś, kto naprawdę nie daje się przekonać i używa trzech słomek do jednego napoju, poproście, żeby  poświęcił 2 minuty na obejrzenie jak wygląda wyciąganie plastikowej słomki z nozdrzy żółwia morskiego.

*https://www.plasticoceans.org/infographic-reduce-plastic-pollution/
*https://www.1millionwomen.com.au/blog/straws-why-they-seriously-suck/

Udostępnij ten wpis:

4 Comments

  1. Bardzo potrzebny wpis. Ja też pracuję w branży eventowej i przeraża mnie ilość produkowanych śmieci podczas 1 wydarzenia. Cieszę się że udało Ci się przekonać klienta. Pozdrawiam!

    1. Cieszę się, że masz podobne zdanie. Niestety czasem jest ciężko ale warto rozmawiać i delikatnie sugerować inne rozwiązania. Jeżeli trafimy na otwarte osoby- może się udać! Powodzenia w działaniu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *